free templates joomla

Herb Dean o walce Silva vs Weidman!

Herb Dean Jeden z najlepszych sędziów MMA, blisko 43 letni Herb Dean, który prowadził walki w oktagonie na ostatniej gali UFC 162 w Las Vegas, sędziował cztery pojedynki tego pamiętnego wieczora. Najważniejsze jednak było to, że był arbitrem w głównej walce wieczoru,pomiędzy mistrzem wagi średniej Andersonem Silva i Chrisem Weidmanem. Uznany przez wielu za najlepszego w swojej branży ciemnoskóry sędzia z Pasadeny w Kalifornii, musiał w tej walce uważać na wszystko. Nie umknęły jego oczom i uszom prowokacje Brazylijczyka. Herb Dean odniósł się do niech.

"Nie widziałem w tym żadnych problemów. Jeśli chce, to tak można. Każdy z nich jest w klatce dla swoich własnych powodów i dokonania tam czegoś wybitnego. On wypróbowuje najbardziej siebie, pozwalając sobie takie wybryki w trakcie walki, w chwili wysokiego ryzyka. To było niemal powtórzenie tej samej pantomimy, którą pokazał nieco wcześniej. Widziałem, że zaczął padać. Na to zareagowałem, niezależnie czy była to pantomima, czy nie. Szczerze mówiąc, nie byłem tego pewien. Ale muszę odpowiedzieć na takie wydarzenie i zbliżyć się do lepszego zrozumienia tego, co się dzieje. Jak tylko podbiegłem i spojrzałem bliżej, zobaczyłem, że był nieprzytomny" - stwierdził po analizie wydarzeń w tym pojedynku, gdzie prowokacje Andersona, skończyły się jego trafieniem i największą klęską w karierze.

Sędzia Herb Dean widział wiele nokautów z bliska, ale nokaut na Andersonie Silva zaskoczył nawet jego. Powodem było być może niestandardowe zachowanie Brazylijczyka, wrażenie panowania nad sytuacją i niespodziewane trafienie wydawałoby się, niepokonanego mistrza. "Możesz wystawić przeciwko sobie dwóch dobrze wyszkolonych fighterów, którzy będą próbować unicestwić przeciwnika. W takich okolicznościach, wszystko może się zdarzyć. Ale to, jak się to stało, dokładnie w trakcie jego wybryków, było nieco zaskakujące" - dodał na koniec Herb Dean portalowi mmajunkie.com.