Dan "Qutlaw" Hardy - angielski pretendent do tronu UFC w wadze półśredniej nie ustaje w produkcjach videoblogowych, czyniąc ze swoich pretensji do "królestwa" całe pole twórczości artystycznej. Być może w obliczu starcia z panującym mistrzem George St. Pierre z Kanady - jest to jedyna okazja by tak błyszczeć. Już 27 marca na gali UFC 111, może okazać się, iż łatwiej byłoby zdobyć poddanemu Królowej Elżbiety jej tron niż wydrzeć pas mistrza słynnemu GSP. Do tego czasu "hardy" Dan będzie zabawiać gawiedź swoimi produkcjami. Dzięki temu też możemy obserwować ostatni etap przygotowań Dana do walki, który udał się do dawnych koloni (Ameryka), by nie mieć problemów aklimatyzacyjnych. Martwimy się, że Dan może tu zostać..na zawsze. Dwa takie odcinki poniżej: