Redakcja FightSport.pl
| Fighters Arena Łódź: Paweł Nastula vs. Yusuke Masuda! |
|
|
|
Masuda nie jest wielkim zawodnikiem, ale jedynym, który bez namysłu zgodził się walczyć w Polsce z legendarnym także w Japonii Polakiem. Jest bardzo doświadczonym rywalem i miał już okazję zmierzyć się kiedyś w Polsce z Antonim Chmielewskim. Polak pokonał go wówczas przez decyzję po trudnej walce w 2008 roku. Zaczynał walki od niszowej ale cenionej organizacji ZST a później walczył w Deep i M-1 Global trafiając nawet na holenderskie areny z reprezentacją Japonii. Wywodzi się z zapasów i Sambo. Do niedawna trenował w jednym z najlepszych zawodowych teamów w Kraju Kwitnącej Wiśni AACC. Swój ostatni pojedynek z mistrzem Deep Shunsuke Inoue w lipcu tego roku przegrał co prawda ale po bardzo kontrowersyjnej decyzji 2-1. Świadczy to że wpływ nowego teamu Yoshidy jest znaczący i ten zawodnik ma jeszcze spore rezerwy. Ma 29 lat i waży 95 kg. Organizatorzy za wszelką cenę chcieli ściągnąć innego rywala, z którym Paweł Nastula miał walczyć w 2008 r. na Torwarze gdzie w w ostatniej chwili odwołano galę w dniu, w którym miała się odbyć. Koji Kanechika bo o nim mowa jest w trakcie przygotowań do innej walki stąd decyzja szefa teamu Yoshidy o desygnowaniu Masudy, który nie jest może wymarzonym rywalem, ale po długim rozbracie z ringiem Nastuli - będzie dobrym testem przed kolejnymi walkami jakie są planowane. Samego Pawła Nastuli fanom przedstawiać nie trzeba. Sportowiec Roku w 1996 roku gdzie na Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie zdobył złoto w Judo. Niepokonany przez 3,5 roku (1200 dni) w swojej koronnej dyscyplinie zakończył karierę i trafił po jakimś czasie do MMA. Od razu rzucono go na głęboką wodę przeciwko najlepszym wówczas zawodnikom tego sportu. Przegrywał w najlepszej organizacji Pride ale po walkach, które zapierały dech w piersi. Nazwiska Nogueira, Alex Emelianenko czy Josh Barnett to ścisła światowa czołówka do dziś. Ostatni pojedynek Paweł stoczył w Japonii na ringu Sengoku gdy przegrał po kopnięciach w krocze z aktualnym zawodnikiem UFC Yang Dong Yi. Paweł wielokrotnie chciał walczyć dla polskiej publiczności, ale działo się tak jak w opisanym powyżej przypadku lub po wielkich i szumnych negocjacjach rywale, którzy chcieli zawojować świat MMA, kulili ogon pod siebie i rezygnowali z walki ze skromnym "tylko" mistrzem Judo poddając się bez walki.
|