Stop ACTA Marek Pietrzak: każdą chwilę poświęcam, na doskonalenie swojego jiu jitsu - wywiad! - FightSport.pl ..:::.. MMA, K-1, UFC, Strikeforce, KSW, Kickboxing, Muay Thai, Boks Tajski, Valetudo, Karate, Boks, BJJ ..:::.. Twój Portal Sportów Walki








Klub Bellator Warszawa

MMA ARRACHION

Wilki Olsztyn



Fighting Network MMA BUSHIDO

Polskie Zrzeszenie Muay Thai

Fighters Arena Łódź

GRAPPLING ARENA

World of Profit

Iron Fist Team

MMA Challengers
EXTREME FIGHT ARENA

Małopolska Liga Boksu Tajskiego



RUNDA ZERO

KSW 18
Marek Pietrzak: każdą chwilę poświęcam, na doskonalenie swojego jiu jitsu - wywiad! PDF Email

marek pietrzak


Udało nam się przeprowadzić wywiad z kolejnym zawodnikiem jednego z najlepszych teamów na świecie, Alliance. Chodzi o trenera białostockiej sekcji, Marka Pietrzaka. Jego podopieczni dość dobrze radzą sobie na zawodach, i powoli Białostocczanie wyrabiają sobie dobrą opinię na polskim podwórku. W wywiadzie Marek opowiada o początkach Alliance Białystok, o poznaniu Radka Turka i Sebastiana Słowka, oraz daje rady dla początkujących zawodników BJJ. Zapraszamy do lektury.


Opowiedz nam o kulisach powstania klubu.

Zacząłem trenować w 2004 roku w nowo powstałej sekcji grapplingowej w Białymstoku. Ćwiczących było kilkunastu, z których do tej pory wytrwało trzech. Po 1,5 roku sekcja rozpadła się i zaczęliśmy szukać nowej sali. W końcu udało nam się wkręcić na salę w jednostce wojskowej. W około 10 osób trenowaliśmy na czymś w rodzaju mini maty zapaśniczej. Ja przygotowywałem techniki podpatrzone na szkoleniówkach, ktoś inny pokazywał czasem jakieś ćwiczenia na rozgrzewkę. Treningi nie miały jeszcze formalnego porządku. Robiliśmy głównie submission, a kimona wprowadziliśmy około 2007 roku, gdy pierwszy raz pojechałem na seminarium Alliance do Warszawy. W tym roku też udało się znaleźć większą salę i można powiedzieć, że powstał oficjalny klub Rosomak Białystok. Pierwsze zawody, to Mistrzostwa Polski w 2007r, gdzie Krzysiek Skarbiński wywalczył srebro. To zmotywowało wszystkich do startów i już na Copa Posnania w 2008, na 7 osób, przywieźliśmy 6 medali. W tej chwili sekcja jest już dużo większa. Mamy 3 grupy BJJ, grupę MMA i dodatkowe treningi zapasów i boksu. Startujemy na wszystkich większych zawodach BJJ, a kilku chłopaków próbowało swoich sił w MMA.


Dlaczego zdecydowaliście się zostać partnerem Alliance?


W sumie to był przypadek. Zobaczyłem na forum ogłoszenie o seminarium z Eduardo Ernandesem w Warszawie i postanowiłem pojechać. Nie zawiodłem się na Brazylijczyku, bo pokazywał dużo bardzo fajnych rzeczy. Wtedy był to dla mnie jakiś kosmos. Poznałem też bardzo fajnych ludzi z warszawskiej sekcji. Po seminarium Radek Turek zaproponował abyśmy dołączyli do Alliance i zaczęli startować w zawodach. Wtedy nie myślałem jeszcze nawet o zakładaniu klubu. Po pół roku, na drugim już seminarium w Warszawie, spotkałem Sebastiana Słowka. Na próbę wziął nas pod swoje skrzydła i tak już zostało. Z Radkiem i Sebą spotykamy się na seminariach, wyjazdach szkoleniowych, zawodach i egzaminach na stopnie.

Ilu zawodników obecnie u was ćwiczy i jakie są priorytety klubu? Tworzenie zawodników, rekreacja, wypełnianie wolnego czasu? Do kogo skierowana jest oferta klubu?


W klubie trenuje około 50 zawodników, z czego połowa to ciągle nowe osoby. Treningi prowadzę tak, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Nowe osoby szybko mogą zaadaptować się do reszty grupy. Nigdy nie zmuszałem do wyjazdów na zawody, zdawania na stopnie czy kupna kimona. Nie ma żadnej presji z mojej strony. Oferta klubu jest skierowana do wszystkich, którzy chcą nauczyć się walczyć. Sam każdą chwilę poświęcam na ulepszanie swojego jiu jitsu i przekazuję to swoim uczniom najlepiej jak potrafię. Większość osób trenuje rekreacyjnie, jednak traktuję ich na równi z zawodnikami. Zależy mi, aby każdy osiągnął wysoki poziom wyszkolenia, bez względu na to czy jeździ na zawody czy nie.

Waszym najlepszym zawodnikiem jest Janusz Andrejczuk, świetny purpurowy pas, kto oprócz niego wyróżnia się z Alliance Białystok?

Janek, to bez wątpienia najlepszy nasz zawodnik. Chłopak ma duży talent i szybko się uczy. Jednak ja zawsze wyróżniam Kamila Jurczuka za jego pracowitość. „Buła” robi co najmniej 10 treningów tygodniowo na macie, dodatkowo siłownia i basen. Z młodych zawodników wyróżnia się Jakub Zajkowski, który chłonie wszystko jak gąbka. „Pieczara” ma dopiero 14 lat, a walczy na równi ze starymi wyjadaczami. Nie raz zaskoczył mnie jakimś kończeniem.

Prowadzicie również treningi bokserskie. Czy macie już jakieś sukcesy w MMA i czy planujecie wpłynięcie na szersze wody w tym sporcie czyli większa ilość startów, tworzenie grup zawodniczych MMA?


Boks prowadzi Wojtek Babul i robi to świetnie. Wkłada w to dużo serca i wszyscy są zadowoleni z tych treningów. Mamy też super treningi zapasów, które prowadzą Bartek i Tomek Cukierman. W MMA odnieśliśmy parę małych sukcesów. Są medale z amatorskich turniejów i wygrane walki na galach MMA. Jednak nie planujemy tworzenia w najbliższym czasie grup zawodniczych. Chłopaki trenują raczej rekreacyjnie. Nie oznacza to, że treningi należą do lekkich, bo „Buła” daje zawsze niezły wycisk.

Teraz o Twoim poglądzie na MMA/BJJ. Na czym skupiasz największą uwagę podczas treningów, zarówno gdy sam się uczysz i gdy uczysz innych?


Podczas treningów skupiam się na efektywności. Najbardziej interesują mnie rozwiązania, które działają w walce z większym przeciwnikiem. Duży wpływ ma na mnie Marcelo Garcia, którego techniki i sparingi oglądam prawie codziennie. Preferuję raczej proste jiu jitsu, które działa zarówno w kimonach jak i bez. Nie stronię jednak od nowych trendów i zawsze próbuję pokazać chłopakom techniki na czasie. Trzeba mieć w miarę kompletną grę, żeby przeciwnik czymś nas nie zaskoczył. Nie lubię ograniczania się do jednej pozycji. Techniki zawsze testujemy podczas sparingów i zadaniówek. To jest to co lubię najbardziej. Czasami trochę przesadzam, bo w grupie zaawansowanej walczymy często nawet godzinę bez przerwy.

Nad czym powinien skupić się przede wszystkim początkujący? Co jest fundamentalną umiejętnością w BJJ?


Początkujący powinien skupić się na czerpaniu przyjemności z treningów. Czekają go długie miesiące zanim zrozumie na czym polega jiu jitsu. Na początku ważne jest, żeby ćwiczył z jak największą ilością przeciwników, o różnych typach budowy. Wtedy rozwija wszystkie elementy swojej gry. Nie warto walczyć ciągle z tymi samymi osobami lub wybierać słabszych przeciwników od siebie. Trzeba przełamywać swoje obawy i stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej. Jeżeli treningi będą wyzwaniem, to nauka będzie szła dużo szybciej. Fundamentalną umiejętnością w BJJ moim zdaniem są techniki kończące. Wszystkie pozycje są bardzo ważne, ale to właśnie kończenia dają najwięcej satysfakcji. Wyrabianie „instynktu” poddania przeciwnika jest bardzo ważne w nauce BJJ.

Ulubiona pozycja?


Najbardziej lubię motylą gardę. Daje ona swobodę ruchów i szybkie dojścia do różnych pozycji. Działa tak samo dobrze w szmatach jak i w submission. Ciężko jest mnie zdominować w motylej, dlatego czuję się dość swobodnie w tej gardzie. Jeżeli czuję dużą presję, to często zmieniam pozycję do półgardy lub pajęczej. Z góry lubię wszelkie przejścia, bo tu nie ma takiej presji jeżeli chodzi o masę przeciwnika. No i oczywiście kończenia. Często walczę z dużo większymi i silniejszymi od siebie. W takim przypadku nie mam szans na rozwiązania siłowe, ani też czasu na leżenie pod przeciwnikiem. Mam taką strategię, żeby jak najszybciej przetoczyć, przejść gardę i skończyć walkę z dosiadu lub za plecami. Nie lubię jedynie pozycji, które spowalniają walkę.

Plany na dalszy rozwój klubu?

Przez cały czas interesuje mnie rozwój techniczny mój i moich uczniów. Ciężkie treningi przynoszą efekty, które widzę na co dzień oraz na zawodach. Mam nadzieję, że coraz więcej osób będzie chciało z nami trenować, uczyć się od nas i reprezentować Alliance w Polsce.

Polak z najlepszym BJJ w MMA?

Marcin Held, który pokazuje, że można pogodzić BJJ i MMA na wysokim poziomie. Chłopak cały czas rozwija się w obu dyscyplinach i odnosi duże sukcesy. Jego walki przypominają mi trochę Royca Gracie w pierwszych UFC. Ładnie potrafi zaskoczyć przeciwnika mocniejszego fizycznie.

To wszystko. Dziękuję za poświęcony czas i zostawiam miejsce na pozdrowienia i podziękowania.


Dziękuję. Pozdrawiam moją żonę i córkę oraz wszystkich, którzy przyczyniają się do rozwoju naszego klubu.

 

 
SEO by Artio

Partnerzy

INKOSPOR  ST Sport  Trec Nutrition   ForumRing.pl



Katalog SEO Katalog stron Toffic Katalog MCportal.pl

MCportal.pl katalog stron
..:: Katalog SEO ::..:: FightSport.pl (katalog) ::..:: Katalog stron ::..