free templates joomla

One Championship 96: sensacja Yodsanklai Fairtex, Petrosyan i Kehl odpadają z turnieju o milion dolarów! Aoki i Holzken bez pasów! Wyniki & Video

Petchmorakot vs Giorgio PetrosyanW piątek 17-go maja organizacja ONE Championship w hali Singapore Indoor Stadium W Singapurze przeprowadziła swój 96 event pod nazwą Enter the Dragon i trzeba było przyznać, że było to prawdziwe "Wejście Smoka" na niepotykaną skalę. Podczas gali działy się nieprawdopodobne rzeczy i towarzyszyły jej nieprawdopodobne sensacje choćby w odniesieniu do kickboxerskiego Turnieju o Milion Dolarów, z udziałem największych światowych gwiazd formuły K-1 i Muay Thai.

Właśnie w nim nastąpił prawdziwy pogrom faworytów i uznanych nazwisk. Wielu zawodników formuł stójkowych czekało na "walkę za milion dolarów" i teraz w 8-mio osobowym turnieju ONE Featherweight Kickboxing World Grand Prix, taką szansę otrzymało. Oczywiście dla kilku przypadło to na schyłek kariery, ale nie zmienia to postaci rzeczy, ani nie ujmuje to niczego ich klasie. Bezprecedensowej kwocie głównej nagrody towarzyszły bezprecedensowe roztrzygnięcia.

Dzhabar Askerov Poczynając od pierwszego starcia 33-letniego weterana Dzhabara “Genghis Khana” Askerova (108-35-2) z Dagestanu z niemieckim mistrzem K-1 MAX Enriko “The Hurricane” Kehlem (48-15-2) faworytem był ten drugi. Nie tylko ze względu na fakt, że jest 6 lat młodszy, ale także to, że już dwukrotnie przegrywał z Askerovem i teraz był zdeterminowany do zwycięstwa. Askerov do tej walki nie miał dobrej passy, bowiem przeplatał porażki nielicznymi zwycięstwami, aczkolwiek, jeśli z ulegał, to tylko najlepszym.

W Singapurze robił to co potrafi najlepiej czyli dobrze chodził na nogach i kontratakował non stop, ale wydawało się, że Kehl zajedzie tempem "Dżyngis Chana". W trzeciej jednak ten wykonał raz a potem drugi obrotowe kopnięcie w głowę, które zachwiało Kehlem. "Huragan" przez moment był podłączony, gdy oberwał lewy sierp. Wytrzymał, ale sędziowie jednomyślnie premiowali Askerova.

W drugim niezwykle ciekawym pojedynku zmierzyli się były mistrz Lumpinee Stadium i postrach wielu gwiazd 33-letni Taj Yodsanklai Fairtex (202-72-4) i trzy lata młodszy Samy "AK 47" Sana (134-9-1) z Francji będący interkontynentalnym mistrzem ISKA i dwukrotnym mistrzem Francji w Muay Thai. Dla obu był to rewanż za 2013 rok, gdy Yod pokonał na punkty Francuza, który nie ma szczęścia do Tajów, a niegdyś nawet przegrał z trzema z rzędu. Tym razem jednak podpoieczny trenera Alassane Gaye, był w życiowej formie.

Już w pierwszej rundzie posłał na deski Taja i "Boxing Computer" zawiesił się w tym pojedynku na tyle, że nie korzystał ze swojej nawiększej broni - lewego kopnięcia na tułów. 190 cm jakie ma Sana w stosunku do 171 cm Taja także robiły spustoszenie, aczkolwiek Taj nokautował i wyższych rywali i znacznie lepszych. Tyle, że było to wiele lat temu a Sana odrobił lekcje. Pojedynek był fascynujący i wymiany oczarowały publiczność, która mimo wszystko kibicowała Yodsanklai'owi. Sędziowie byli zgodni i zwycięstwo jednak dali Samy Sanie.

Chyba najwiecej oczekiwano po występie kolejnego 33-latka jakim był dwukrotny mistrz K-1 MAX Giorgio “The Doctor” Petrosyan (99-3-1) z fenomenalnym rekordem i stojącym przed możliwością wygrania setnej walki w karierze. Jego rywalem był mistrz destrukcyjnego klinczu Taj Petchmorakot Petchyindee Academy (159-34-2) znany też jako Phetmorakot Wor.Sungpapai 26-letni dwukrotny mistrz Lumpinee Boxing Stadium z lat 2011 i 2013. Sylwetki Petrosyana nikomu przybliżać nie trzeba.

Fenomenalny Ormianin ma same sukcesy na koncie. Tylko raz w karierze był znokautowany przez Andy'ego Ristie. Nie zdołał pokonać go sam Buakaw a lista pokonanych przez mieszkającego we Włoszech zawodnika to top of the tp. Tu jednak spotkał się z kimś, kto walkkę i destrukcję ma we krwi. Trzykrotny mistrz świata jakim jest Petchmorakot tylko w pierwszej rundzie odstawał na zasadach K-1 od "Doctora". W drugiej włączył klincz i kolana, na które już do końca walki Petrosyan nie miał odpowiedzi gubiąc się w stylu, który pasował rywalowi. Walka była brzydka dla oka, ale ciekawa dla fachowców i specjalistów Muay Thai. Sędziowie nie byli jednomyślni, ale prawidłowo wytypowali zwycięzcę zdaniem większości i tak sensacja stała się faktem.

Na uwagę zasługuje fakt, że Petchmorakot nie jest najlepszym fighterem w Tajlandii w tej kategorii wagowej i to pokazuje jaki ma potencjał tamtejszy rynek. Warto przypomnieć, że w 2018 roku przegrał z Alaverdim Ramazanovem na ONE Championship: Kingdom of Heroes na własnym tajskim rynku. Plusem jest fakt, że jest związany z wciąż młodym 32-letnim promotorem Nuttadajem "Boat" Vachirarattanawongiem, który rządzi Petchyindee Academy i odgrywa niepoślednią rolę na arenach Rajadamnern i Lumpinee i nie tylko. Tak czy tak Petchmorakot awansował dalej i walczy o niebotyczne pieniądze.  

Trochę po cichu do dalszej rundy awansował pogromca Samy Sany, tajski Amerykanin Jo Nattawut (70-7-2), który bardzo szybko znokautował 24-letniego Ukraińca Sashę Moisę (39-8). Moisa zastąpił w ostatniej chwili Andy'ego Souwera, aczkolwiek był przymierzany do walki rezerwowej turnieju. By pozostać w konwencji kickboxerskich walk, warto odnotować porażkę  Nieky “The Natural” Holzkena (92-15) z pochodzącym z Surinamu 26-letnim Regianem “The Immortal” Eerselem (54-4) o pas wagi lekkkiej (170 funtów, 77,1 kg). Pięciorundowa batalia rozpoczęła się dobrze dla liczącego już 35 lat Holzkena, wygrał pierwszą rundę, drugą zremisował a w trzeciej poszedł na deski, bo Ersel wykorzystał to co ma najlepszego - niesamowicie bite z wyskoku. To wystarczyło by w kolejnych rundach panować i zdobyć pas.

O zwycięstwie w MMA 37-letniego brazylijskiego kickboxera Cosmo Alexandre (8-1) nad 23-letnim Sage Northcuttem (11-3) pisaliśmy w osobnym materiale. Ta wiadomość obiegła cały świat już w piątek. Z kolei pas wagi lekkiej MMA zdobyty w marcu br. z Eduardem Folayangiem stracił 36-letni weteran "Tobikan Judan" czyli Japończyk Shinya Aoki (43-9). Stracił go w drugiej rundzie po zdecydowanie wygranej pierwszej rundzie, gdy miał nawe szansę na poddanie rywala. Pogromcą okazał się mający singapurskie korzenie 20-letni Christian Lee (11-3).

Komplet wyników:

Walki o pasy mistrzowskie
MMA 77,1 kg: Christian Lee (USA) pokonał Shinya Aoki (Japonia) przez TKO (uderzenia) w 2 rundzie (0:51 min)
KB 77,1 kg: Regian Eersel (Surinam) pokonał Nieky Holzkena (Holandia) przez decyzję 3-0

Turniej Wagi Piórkowej
KB 70,3 kg: Petchmorakot Sangprapai (Tajlandia) pokonał Giorgio Petrosyana (Włochy) przez niejednogłośną decyzję 2-1
KB 70,3 kg: Samy Sana (Francja) pokonał Yodsanklaia Fairtexa (Tajlandia) przez decyzję 3-0
KB 70,3 kg: Jo Nattawut (Tajlandia/USA) pokonał Sashę Moisa (Ukraina) przez TKO (uderzenia w 3 rundzie (1:30 min)
KB 70,3 kg: Dzhabar Askerov (Rosja) pokonał Enriko Kehla (Niemcy) przez decyzję 3-0

Superfight
MMA 84,4 kg: Cosmo Alexandre (Brazylia) pokonał Sage Northcutta (USA) przez KO knockout (uderzenia) w 1 rundzie (0:29 min)

Półfinały turniejów
MMA 77,1 kg: Saygid Guseyn Arslanaliev (Turcja) pokonał Amira Khana (Singapur) przez KO (uderzenia) w 1 rundzie (2:56 min)
MMA 61,2 kg: Geje Eustaquio (Filipiny) pokonał Kim Kyu Sung (Korea) przez decyzję 3-0

Karta wstępna
MMA 56,7 kg: Litao Miao (Chiny) pokonał Dejdamronga Sor Amnuaysirichoke (Tajlandia) przez KO (uderzenie) w 1 rundzie (4:09 min)
MMA 56,7 kg: Yoshitaka Naito (Japonia) pokonał Alexa Silva (Brazylia) przez decyzję 3-0
MMA 70,8 kg: Garry Tonon (USA) pokonał Yoshiki Nakahara (Japonia) przez poddanie (dźwignia na stopę) w 1 rundzie (0:55 min)
MMA 52,7 kg: Mei Yamaguchi (Japonia) pokonała Meng Bo (Chiny) przez poddanie (dźwignia na ramię) w 1 rundzie (3:46 min)
MMA 77,1 kg: Iuri Lapicus (Mołdawia) pokonał Shannon Wiratchai (Tajlandia) przez poddanie (duszenie zza pleców) w 1 rundzie (3:10 min)
KB 70,3 kg: Daniel Dawson (Australia) pokonał Browna Pinasa (Holandia) przez niejednogłośną decyzję 2-1
MMA 77,1 kg: Rahul Raju (Indie) pokonał Richarda Corminala (Filipiny) przez poddanie (duszenie zza pleców) w 1 rundzie (4:43 min)