|

W piątkowy wieczór 11 grudnia odbyła się w Warszawie, długo oczekiwana gala KSW 12 "Pudzian vs. Najman". W wypełnionej po brzegi hali "Torwaru", kibice nie mogli narzekać na emocje, które koncentrowały się wokół walki wieczoru jaką mieli stoczyć Mariusz "Dominator" Pudzianowski i Marcin "El Testosteron" Najman. W porównaniu do tego co działo się wokół tej walki, wydarzenia na ringu były 44 sekundowym epizodem na niskim poziomie. Statystyka ciosów mówi wszystko o tym pojedynku. 5 niskich kopnięć wykonanych w butach (!) w nogę Najmana i kilkanaście ciosów (w tym młotkowe) zadanych leżącemu przeciwnikowi z pewnością nie zainteresuje publiczności tym sportem - wystarczy poczytać komentarze na największych polskich portalach. Są miażdżące dla tego widowiska. Znacznie lepiej wypadły walki dodatkowe, bowiem publiczności znającej się na MMA dostarczyły sporych emocji.
Najlepszą walką tej gali był pojedynek o pas mistrza wagi średniej KSW pomiędzy Asłambekiem Saidowem a Vitorem Nobregą. W tej walce był dramatyzm, świetny poziom techniczny i ogromna wola walki z obu stron. Wygrał po dogrywce Nobrega, ale nie był to sprawiedliwy werdykt, bo Vitor koncentrował się na kontrujących obaleniach, zaś bitny Czeczen był lepszym przekrojowcem i wychodził z nieprawdopodobnych sytuacji. W stójce zaś dominował mimo niższego wzrostu i wagi ciała (3 kg różnicy). Był bardzo rozczarowany podobnie jak jego kuzyn Mamed Khalidov, który publicznie negował werdykt.
Swój superfight przegrała też gwiazda KSW Team Maciej Górski poddany przez świetnego Deana Amasingera z Anglii. Maciej był mało obecny myślami na tym pojedynku i zapłacił za to choć początek walki nie wskazywał na katastrofę. Miał nawet szansę na poddanie Brytyjczyka. Niewykorzystanie okazji skończyło się źle.
Podobnie było w drugim superfighcie gdzie Daniel Dowda męczył się okrutnie z Jamesem Zikicem. Anglik z London Shootfighters to były zawodnik UFC i byłego Cage Rage'a. Dziś pokazał ile Dowdzie brakuje do tego poziomu. Polak bardzo dzielnie sobie radził i pokazał znane wszystkim atuty, ale to było za mało tego wieczora.
W turnieju wagi ciężkiej niespodziankę sprawił David Olivia z USA. Dwie wygrane nad polskimi zawodnikami czynią z niego faworyta turnieju. Świetne umiejętności zapaśnicze zaskoczyły Wojciecha Orłowskiego, którego pokonał po takich akcjach ciosami w parterze. Daniela Omielańczuka już nie udało się mu zaskoczyć ale zdominował ten pojedynek i wygrał na punkty. Dobre walki toczyli też Gluhov i Bedorf. Bedorf efektownie poddał rywala, ale miał duże kłopoty. Na tyle duże że musiał w efekcie wycofać się z turnieju. Wygrana Bedorfa była jedyną wygraną polskiego zawodnika z zagranicznym rywalem. To nie jest budujące i warto to przemyśleć w kontekście kolejnych gal. Wyniki:
Ćwierćfinał turnieju wagi ciężkiej - kat 105 kg (2 x 5 min): Dawid Baziak (Niemcy) pokonał Maksima Grishina (Rosja) przez decyzję (po dodatkowej 3 rundzie) David Olivia (USA) pokonał Wojciecha Orłowskiego (Polska) przez TKO (uderzenia) w 1 rundzie Karol Bedorf (Polska) pokonał Arunasa Vilniusa (Litwa) przez poddanie (armbar)w 2 rundzie Konstantin Gluhov (Łotwa) pokonał Daniela Omielańczuka (Polska) przez decyzję Superfight James Zikic (Anglia) pokonał Daniela Dowdę (Polska) przez decyzję Dean Amasinger (UK) pokonał Macieja Górskiego (Polska) przez poddanie (guillotine choke) w 1 rundzie
Półfinał turnieju: David Olivia (USA) pokonał Daniela Omielańczuka (Polska) przez decyzję
Main event: Mariusz "Dominator" Pudzianowski pokonał Marcina "El Testosterona" Najmana przez TKO (uderzenia) w 1 rundzie(0:44 min) Finał turnieju wagi do 85 kg Vitor Nobrega (Brazylia) pokonał Asłambeka Saidova przez decyzję w dogrywce |