free templates joomla

Norman Parke vs Mateusz Gamrot na najbliższej KSW?

Norman ParkeZ naszych nieoficjalnych informacji wynika, iż największa polska organizacja MMA jaką jest KSW planuje na najbliższej gali przewidzianej na 11-go lipca doprowadzić do trzeciego starcia pomiędzy byłym mistrzem wagi lekkiej Mateuszem Gamrotem (15-0, 1 NC, 12-0 KSW) i Irlandczykiem Normanem Parke (23-6-1, 4-1 KSW).

Obaj mierzyli się ze sobą dwukrotnie w 2017 roku podczas gal KSW 39: Colosseum (27.05.2019) w Warszawie i KSW 40 Dublin (22.10.2020) w Irlandii. Raz wygrał Polak a raz pojedynek uznano za No Contest po faulu Gamrota z atakiem na oczy. Po walce doszło do awantury i skandalu, gdy będący w cornerze kolega Gamrota Marcin Bilman uderzył Normana.

Już wówczas rozważano trzecie starcie. Niestety nie doszło do niego a emocje uległy wyciszeniu. W międzyczasie Mateusz Gamrot zdobył drugi pas KSW podejmując katorżnicze wyzwanie zejścia do wagi piórkowej i pokonując Koike Erbsta. Po tym zaczął się wadzić z organizacją licząc na zwolnienie i możliwość angażu do UFC. Tam gdzie już był Parke a Polak, nie. KSW jednak miało ważny kontrakt i w drodze kompromisu, Gamrot został na dwie walki. Prawdopodobnie jedną z nich zaliczy z Parkiem.

Ten od czasu ich dwóch walk nie zasypiał gruszek w popiele i co rusz dostarczał emocji negocjując tu i ówdzie nowe walki, ale ostatecznie pozostał na dobre i złe z KSW. Bardziej na dobre, bo wygrał wszystkie walki od momentu ich ostatniego starcia w Dublinie. Rojalista z północnej części Irlandii, związanej z Wielką Brytanią, wygrał walkę z Łukaszem Chlewickim po czym po dramatycznym boju pokonał najbliższego przyjaciela Gamrota, Borysa Mańkowskiego na KSW 47: The X-Warriors. Doliczyć tu pomiędzy walkami trzeba "wycieczkę" do organizacji Brave FC i wygraną z Irlandczykiem Mylesem Price. Dobrą passę utrzymał walcząc z dwoma mistrzami KSW Arturem Sowińskim i Marcinem Wrzoskiem. W tej ostatniej zdobył wakujący pas wagi lekkiej. Miał walczyć pierwotnie o niego z Marianem Ziółkowskim, ale ten doznał kontuzji.

Pikanterii sprawie dodaje zawodnik z Irlandii Północnej przygotowywał się do ostatnich walk w Ankos MMA Poznań a więc klubie, w którym trenowali Mańkowski i Gamrot rozstając się w niezbyt dobrych relacjach. Przy takich kontrowersjach wiele nie trzeba, by walka dobrze się sprzedała a KSW nie wyczuło w tym interesu. Nie tylko zresztą KSW, bo wiele osób ma tu interes. Norman ma szacunek wielu polskich fanóws lubiących takich fighterów, którzy "na język nie chorują" i wzbudzają kontrowersje. Tych nie brakowało, bo Parke pojawił się nawet na gali FAME MMA 5 w Gdańsku, wspierając jednego z zawodników trenujących w Ankos MMA Poznań.

Pól konfliktu i okoliczności jest wiele. Teraz jest idealna okazja wyprodukowania do trylogii z uwagi na fakt, iż zawęziło się też nieco pole dostępu z uwagi na pandemię koronawirusa Covid-19, do rynku południowo amerykańskiego, skąd miał dotrzeć ostatni rywal Gamrota. Parke już szykuje się do przyjazdu do Polski i raczej na tym etapie zainteresowany walką z Marianem Ziółkowskim nie jest. W tak trudnej sytuacji i chęci sprzedaży PPV ta walka ma mniej argumentów niż trzecie starcie z Gamrotem.

Aktywny w mediach społecznościowych już Parke dał wyraźny sygnał, kto jest jego celam i jak poważnie traktuje urazy z przeszłości. Mocny wpis na Twitterze mówi wiele: "On mówi, że ta walka ze mną to łatwe pieniądze, a sam nie walczył już 2 lata. Dostał ofertę, by walczyć ze mną w Londynie, ale czekał, mając nadzieję, że przegram. To brudna suka, łeb na soczku pomarańczowym, tak jak i ten cały jego team, jadący na soku pomarańczowym i wszystkim co możliwe... Wyrównamy szanse następnym razem dziwko". Tym razem Parke dolał oliwy do ognia na dobre. Efekty będą widoczne w zainteresowaniu fanów o ile zdjęte zostaną wszelkie koronawirusowe obwarowania z przyjazdami. Irlandczyk już pali się do przyjazdu do Polaki. Najazd Normana może być tragiczniejszy w skutkach niż epidemia.