free templates joomla

82 Plebiscyt na Najlepszego Sportowca Polski 2016 czyli rozczarowanie w Sportach Walki

Joanna JędrzejczykW sobotę 9-go grudnia odbyła się gala związana z 82-gim Plebiscytem Przeglądu Sportowego i zarazem rozstrzygnięciem konkursu na Najlepszego Sportowca Polski 2016. Sporty Walki reprezentowały dwie polskie sportsmenki zapaśniczka Monika Michalik, brązowa medalista IO Rio 2016 w Brazylii i aktualna mistrzyni UFC Joanna Jędrzejczyk, walcząca w MMA, która w tym roku obroniła pas dwukrotnie i jest na ustach całego świata sportów walki.

Nie można ukryć, że wyniki w środowisku MMA i innych Sportów walki wzbudziły rozczarowanie. Żadna z pań nie weszła do 10-tki. Szkoda, bo transmitowana przez TVP 1 gala to świetna okazja do reklamy. Jednak w roku Igrzysk Olimpijskich i piłkarskiego Euro było to bardzo trudne.

Konkurs rozbudowany do niebywałych rozmiarów. umożliwiał głosowanie tradycyjne (kupony), wysyłanie sms'ów czy też wykorzystanie całej gamy mediów społecznościowych. Dość powiedzieć, że gdyby tylko część środowiska MMA chciała mogłaby wysłać co 24 godziny gigantyczną liczbę głosów, bijąc na głowę środowisko wioślarskie, kolarsko - górskie czy nawet piłkarskie.

Dla ścisłości: konkurs wygrała mistrzyni olimpijska i 6-krotna rekordzistka świata w rzucie młotem: Anita Włodarczyk zdobywając 176 tysięcy punkty. Sympatyczna sportsmenka w pełni na to zasłużyła. Jednak patrząc na regulamin i zasady konkursu wiele rzeczy może budzić tu wątpliwości, a nawet przekornie można dodać, iż zgodnie z bolszewicką zasadą, że "nie ważne jak głosują a ważne kto liczy głosy".

Nie naszym celem jest także dyskredytowanie innych dyscyplin czy osiągnięć. Wręcz należy się cieszyć z osiągnięć w innych dyscyplinach i bogactwie wyboru, ale...Po środowisku oczekiwalibyśmy bardziej zdecydowanych reakcji i postawy w tak prestiżowych konkursach. Z drugiej strony ubiegłoroczna 7-ma pozycja Joanny Jedrzejczyk uśpiła trochę fanów tego sportu licząc, że ze wzrostem jej popularności pójdzie za tym łatwiejsze zdobycie kolejnych pozycji. Niestety tak się nie stało.

Popularność Joanny Jędrzejczyk zdobywającej trofea w UFC i tak zawsze będzie przyjmowana z mniejszą uwagą przez mainstreamowe polskie stacje. Nawet fakt, że dwie Polki walczyły o pas organizacji wartej 4,5 mld dolarów nie zrobił wrażenia na decyzdentach.  Nie od dziś wiadomo też, że zakochany w grach zespołowych dyrektor programowy Włodzimierz Szaranowicz, delikatnie mówiąc nie przepada za dyscyplinami naszego sortu, chociaż zdarzało mu się kiedyś nawet komentować boks. Od lat sporty walki mają "pod górkę" pod jego przewodem co może dziwić w przypadku potomka czarnogórskich emigrantów z byłej Jugosławii, zawsze lubiących walczyć. Zawodowy boks jako taki gości w konkurencyjnym Polsacie, więc wiadomo, że żaden bokser nawet z tytułem mistrza świata tu nie zagości. Warto jednak i uderzyć się we własne piersi.

Sporo winy leży po stronie tak zwanych dyscyplin olimpijskich. Występ na Rio 2016 w Brazylii był katastrofą. Judocy, bokserzy czy zapaśnicy obu stylów niemal nie istnieli na tle świata. Pojedyncze wygrane nie przesłoniły degrengolady jaka dzięki dotowanym przez państwo (czyli nas podatników), związkom została odsłonięta po raz kolejny przy okazji igrzysk. Wpompowano w nie sporo pieniędzy a efektem był jedynie brązowy medal w zapasach Moniki Michalik. Ale nawet ten nadludzki wyczyn polskich sportów walki nie zyskał uznania na miarę pierwszej dziesiątki plebiscytu.

No cóż, za rok będzie zapewne lepiej, bo mamy nadal mistrzynię UFC i nie będzie to rok olimpijski, przy którym drżą nam nogi, mamy wielkie nadzieje a kończy się jak zawsze od kilkunastu lat (boks, judo etc). To też pokazuje, że fama o popularności MMA i sportów walki jako takich w Polsce albo jest mocno przesadzona, albo czegoś nie wiemy. Tak czy tak jesteśmy rozczarowani. Na pocieszenie pozostaną branżowe nagrody i to jest plus tej sytuacji.