Redakcja FightSport.pl
| KSW 14 bez Nastuli! Walka z Pudzianowskim odwołana! |
|
|
| Sobota, 05. Czerwiec 2010 16:10 |
|
Według słów Martina Lewandowskiego z KSW, który wypowiedział się na łamach Wirtualnej Polski - "Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych Mariusz uświadomił sobie, że na walkę z tak doświadczonym rywalem jest po prostu zbyt wcześnie. Chcę żeby była jasność: Mariusz Pudzianowski chce walki z Pawłem Nastulą, ale jeszcze nie teraz. W związku z tym przekładamy tę walkę i to jest decyzja Mariusza" Informację potwierdziła też Barbara Demczuk - manager Pudzianowskiego, stwierdzając że Polak chce przygotowywać się w USA by nabrać kondycji i poprawić technikę. Oznacza to też, iż na wrześniowej gali KSW 14 Pudzianowski walczył bedzie z innym (czytaj słabszym) rywalem. Martin Lewandowski dodał - "W związku z całym tym zamieszaniem jego rywal nie jest jeszcze znany. Na KSW XIV nie zobaczymy z kolei Pawła Nastuli." W tej sytuacji trochę dziwią kolejne słowa współwłaściciela KSW, który obarcza winą za publikację sztab byłego mistrza olimpijskiego - "Jestem rozczarowany publikacją sztabu Pawła Nastuli, ponieważ właśnie czekałem na telefon od jego menedżera. Dziwię się, że team Nastuli nie uznał za stosowne przedstawić nam bezpośrednio swojego stanowiska w tej sprawie. Nikt od nas, ani z teamu Mariusza nie chciał zrzucać odpowiedzialności za tą decyzje na Pawła. Informację w tej sprawie mieliśmy opublikować na dniach, biorąc pod uwagę przede wszystkim decyzję Mariusza oraz stanowisko Pawła. Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że to z Mariuszem mamy podpisany kontrakt i to on ma pierwszeństwo głosu. Od 2 lat próbujemy porozumieć się z menedżerami Pawła i zawsze napotykamy na jakieś przeszkody. Nie wiem jaki interes im przyświeca, bo z pewnością nie leży to w dobrze pojętym interesie Pawła Nastuli" - koniec cytatu. Dowcipnie można podpowiedzieć, że zapewne marzeniem Pawła Nastuli są walki po 50-tym roku życia. Dziś ma "tylko" 40. Można zrozumieć, iż był on wielkim zawodnikiem w Judo ale w MMA nie walczył od dwóch lat, borykając się z kontuzjami i kontraktami na walki. Stąd wiadomo, że nie może pozwalać sobie na czekanie na to aż Mariusz Pudzianowski nabierze doświadczenia, techniki i kondycji. A co jeśli w przy kolejnym podejściu Pudzianowski znów uzna, że ten pojedynek może zaczekać? Jest to możliwe. Nieoficjalnie wiadomo, iż Nastula od kilku tygodni rozpoczął przygotowania do wrześniowego pojedynku. W planach było wspólne trenowanie z najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej w MMA Fiodorem Emelianenko w Starym Oskole. W tym celu sztaby obu zawodników porozumiały się wcześniej o czym pisaliśmy. Rozwiązaniem dla Nastuli może być start na październikowej gali Bushido Poland, którą organizuje litewski promotor Donatas Simanaitis w Polsce. Jest on jest jednym z najlepiej ustosunkowanych managerów w Europie i ma oficjalne namaszczenie potężnej japońskiej grupy FEG. Współpracuje też z amerykańską Strikeforce, będącej numerem dwa na świecie pośród organizacji MMA. Według informacji, które posiadamy planuje on sprowadzenie i występy w Polsce Satoshi Ishii - aktualnego mistrza olimpijskiego w Judo z Japonii, który przeszedł do MMA i na razie chce walczyć poza Japonią. Innym rozwiązaniem jest walka rewanżowa z Alexandrem Emelianenko, który jest w dobrych relacjach MMA Bushido z Litwy. Będący ponownie w dobrej formie Nastula zapewne otrzyma szybko ofertę. Byłoby to z korzyścią dla niego i fanów, którzy nie mieli okazji widzieć jego walki w MMA w Polsce.
|