free templates joomla

Fight of Heroes 1: podsumowanie gali!

Fight of HeroesNiesamowite wydarzenia Sztuk Walki miały miejsce w sobotę 9-go maja w hali MOSiR Sosnowieckiego Zagłębia. Pierwsza gala Fight of Heroes, przyniosła nadspodziewany sukces. W wypełnionej do ostatniego miejsca przez kibiców hali, oglądać można było sporo emocjonujących walk w formule MMA i K-1. Organizatorem imprezy był klub Sportowe Zagłębie i jego dwaj animatorzy i prezes Waldemar Sawicki i Roman Sternik, będący szkoleniowcem thaiboxingu w tym klubie.

Zaskoczeniem była nie tylko frekwencja, ale głównie wspaniała atmosfera jaką stworzyli organizatorzy wespół z kibicami Sportowego Zagłębia. Warto tu podkreślić, iż z kibicami nie tylko klubu, ale poszczególnych zawodników. W ten scenariusz wpisali się też goście i zawodnicy z klubów z Chorzowa, Katowic czy nawet Gdyni. Dwa międzynarodowe starcia polsko-białoruskie i polsko-czeskie, znaczenie podniosły rangę wydarzenia.

Rangę podnieśli też goście honorowi gali, którzy jednak kazali na siebie czekać kibicom z odpaleniem imprezy, ale już gdy dotarli na miejsce wydarzenia potoczyły się wartko. A byli oni nietuzinkowi, bowiem galę zaszczycił sam mistrz świata w boksie Andrzej Fonfara, reprezentacyjny bramkarz Artur Boruc i oczywiście prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński. To doborowy skład jak na pierwsze wydarzenie lokalnej gali.

Preludium było amatorskie starcie pań na zasadach K-1, gdzie Sandra Klupa z Silesian Cage Club, rozbiła obronę Katarzyny Kiwer z Fight Kato Katowice i wygrała przed czasem w trzeciej rundzie. W kolejnym starciu działo się sporo i śmiało można powiedzieć, że walka mogła pretendować do miana "Fight of the Night". W niej Rami Hamdan ze Spartakusa Rzeszów pokonał Dawida Oleksiaka ze Sportowego Zagłębia. Już na starcie zadało to kłam twierdzeniom, że gala jest ukłonem w stronę gospodarzy. Pojedynek stał na świetnym poziomie technicznym i emocjonalnym. O werdykcie zadecydowały szczegóły, ale obaj zasługują na uznanie.

W kolejnym Adam Dyrka z Fight Club Bytom) i miejscowy zawodnik Daniel Hodor stoczyli remisową wyrównaną walkę. Werdykt nie krzywdził żadnego z nich, bo obaj pokazali serce. W kolejnym, gdzie młody 18-letni Błażej Majdan ze Spartakusa Rzeszów mierzył się z niewiele starszym Pawłem Borawskim ze Sportowego Zagłębia, działy się "cuda sędziowskie" i co śmieszniejsze, nie było w tym winy ani organizatorów, ani sztabów zawodników. Gdyby ogłoszono remis po dwóch regulaminowych rundach, nie byłoby zamieszania w oktagonie i dodatkowej rundy. W dwóch starciach była minimalna przewaga zawodnika z Rzeszowa dzięki obaleniom, ale Borawski świetnie potrafił uciekać z trudnych sytuacji i przechodzić do ataku. Dogrywka spowodowała sporo nerwowości, ale w niej lepszy był Paweł Borawski. Po werdykcie rozgorzała dyskusja i co gorsza w oktagonie a to nie powinno się dziać.

W jedynej zawodowej walce na zasadach K-1 uczeń Romana Sternika, Artur Kula celnym kopnięciem posłał na deski Daniela Grzyba z Black Hors Club. Z kolei Dawid Cichopek z Szoguna Mysłowice wygrał przez kontuzję z Maciejem Delikowskim ze Sportowego Zagłębia. Pierwsze zawodowe zwycięstwo odniósł Dawid "Waniol" Wanat ze Spartan Chorzów, który w międzynarodowym starciu, zniszczył niskimi kopnięciami Vladymira Bubnovicha z Białorusi. Także dwumetrowy Tomasz Kowalkowski z Mighty Bulls Gdynia pokazał, iż do głosu doszło nowe pokolenie polskiego MMA a "skalpu" dostarczył mistrz świata w Ju-Jitsu Dariusz Zimoląg z Szoguna Mysłowice. Dla Kowalkowskiego było to cenne zwycięstwo, po porażce z Robertem Maruszakiem na FEN 4 w Sopocie i czwarte w karierze przy zaledwie jednej porażce.

W międzynarodowej walce wieczoru zmierzyli się Czech Martin Hajtmar z Bellicus Gym Šumperk i Adrian Błeszyński ze Sportowego Zagłębia. Dynamiczny pojedynek przebiegał pod dyktando Polaka, ale zawodnik z kraju naszych południowych sąsiadów pokazał serce do walki. Ostatecznie Błeszyński serią uderzeń zakończył walkę jeszcze w pierwszej rundzie, ale pojedynek mógł się podobać i był udanym zwieńczeniem, udanej gali. "Chciałem sprowadzić walkę do parteru, bo wiedziałem, że przeciwnik wywodzi się ze stójki i zastosowałem "obalenia od Helda", a potem ciężkie ciosy spadały i sędzia przerwał walkę. I chyba o to chodziło" - powiedział nam szczęśliwy zwycięzca walki wieczoru.

Rozpromieniony był Roman Sternik, organizator gali, który wespół z Waldemarem Sawickim pracował za dwóch przy organizacji przedsięwzięcia powiedział: "Wydaje mi się szczerze, że jesteśmy fajnymi ludźmi dlatego się wszystko udało. Po prostu ludzie nas lubią i Waldka i mnie i podeszli do nas z szacunkiem i my podeszliśmy do nich z szacunkiem. Chyba działa to jak rodzina i to nie tylko u nas w klubie, ale w całym Zagłębiu i dlatego się to udało. Jestem z tego dumny". I to chyba niezła puenta niezwykle udanej gali, gdzie panowała niesamowita atmosfera a widzowie zapełnili do końca halę obserwując ciekawe starcia MMA i K-1. Brawa dla organizatorów i oby więcej takich gal.

Komplet wyników:

60 kg: Sandra Klupa (Silesian Cage Club) pokonała Katarzynę Kiwer (Fight Kato Katowice) przez TKO w 3 rundzie (0:29 min)
72,5 kg: Rami Hamdan (Spartakus Rzeszów) pokonał Dawida Oleksiaka (Sportowe Zagłębie) przez niejednogłośną decyzję 2-0 (20-19, 20-19, 20-20)
70 kg: Adam Dyrka (Fight Club Bytom) vs Daniel Hodor (Sportowe Zagłębie) - remis
67,5 kg: Paweł Borawski (Sportowe Zagłębie) pokonał Błażeja Majdana (Spartakus Rzeszów) po extra rundzie przez decyzję 3:0 (10-9,10-9,10-9)
86 kg: Artur Kula (Sportowe Zagłębie) pokonał Daniela Grzyba (Black Hors Club) przez KO (kopnięcie na tułów) w 1 rundzie
73 kg: Dawid Cichopek (Szogun Mysłowice Zimoląg Styl) pokonał Macieja Delikowskiego (Sportowe Zagłębie) przez TKO (niezdolność do walki) w 1 rundzie
84 kg: Dawid "Waniol" Wanat (Spartan Chorzów) pokonał Vladymira Bubnovicha (Kondor Grodno) przez TKO (niskie kopnięcia) w 1 rundzie (3:29 min)
+93 kg: Tomasz Kowalkowski (Mighty Bulls Gdynia) pokonał Dariusza Zimoląga (Szogun Mysłowice Zimoląg Styl) przez TKO (uderzenia) w 1 rundzie (3:37 min)

Walka wieczoru
84 kg: Adrian Błeszyński (Sportowe Zagłębie) pokonał Martina Hajtmara (Bellicus Gym Sumperk) przez TKO (uderzenia) w 1 rundzie