free templates joomla

Paul Daley po pokonaniu Łukasza Chlewickiego - wywiad!

Paul DaleyBrytyjczyk Paul Daley (33-12-2) w minioną sobotę pokonał przed czasem Łukasza Chlewickiego (10-3-1) w walce wieczoru gali Cage Warriors 57 w Liverpoolu. Striker z Wysp rozciął głowę Polaka, zmuszając lekarza do zakończenia walki. Prezentujemy wywiad z 'Semtexem' po walce, w którym opowiada o planach, pojedynku z Polakiem i obecności Melvina Manhoefa w jego narożniku.

MMAPlusTV: Wspaniała walka z Twojej strony. Jak się czujesz po pojedynku?

Paul Daley: Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się skończyć walkę przed czasem. To nie była najlepsza walka w moim wykonaniu, bo zacząłem wolno i trochę rzeczy brakowało. Jestem zadowolony z tego, że to ja nadawałem tempo temu pojedynkowi.

MMAPlusTV: Czy Twój rywal sprawił Ci jakieś problemy?

PD: Na pewno jego ciosy na początku mnie trochę zaskoczyły, bo miałem nieco opóźnioną reakcję. On trafiał mnie czysto na szczękę, ale to nie były mocne ciosy. Poczułem się bardzo spokojny, gdy przyjąłem kilka jego ciosów.

MMAPlusTV: Twoje obrony przed sprowadzeniami wciąż się poprawiają. Co zmieniłeś w treningach, że wciąż podnosisz swój poziom w tym elemencie?

PD: Dołożyłem obronę przed obaleniami do codziennych treningów kondycyjnych, z moim trenerem od MMA robimy również dużo sparingów zadaniowych, podczas których pracujemy nad wszystkimi rodzajami obrony przed obaleniami. Wcześniej nie było takich rzeczy jak drille przy siatce, obrona przy sprowadzeniu z jednej nogi. Kontynuujemy to, co robiliśmy z poprzednim trenerem, który poleciał do USA trenować w BlackHouse, czyli nie robimy w sumie nic nowego.

MMAPlusTV: Widzieliśmy Melvina Manhoefa w Twoim narożniku. Jak jego obecność pomogła Ci podczas walki?

PD: Melvin jest ze mną przez całą moją karierę, jest dla mnie jak starszy brat. Przez długi czas pozwalał mi mieszkać u siebie w domu, ponadto długo z nim trenowałem. Poza tym zawsze jest mieć dobrze w narożniku kogoś, kto potrafi Cię zmotywować do walki, a Melvin jest dobrym motywatorem.

MMAPlusTV: Teraz będziesz walczył w USA dla Bellatora. Jak się czujesz z myślą, że powrócisz na amerykańską ziemię?

PD: Nie mogę się już doczekać powrotu do USA, by pokazać co oznacza 'Semtex'. Co jakiś czas chce również wracać na rodzinną scenę i pokazywać się fanom w Wielkiej Brytanii i udowadniać, że wciąż jestem najlepszym zawodnikiem z UK bez podziału na kategorie wagowe.