free templates joomla

Alan Belcher: fajnie się mieszka z facetem - wywiad przed UFC 155!

Alan BelcherPogromca Rousimara Palharesa, Alan Belcher powróci do oktagonu już dzisiejszej nocy, by zmierzyć się z Yushinem Okamim podczas UFC 155 w Las Vegas. Kanadyjczyk przegrał w debiucie w UFC z również wtedy debiutującym Japończykiem. Teraz przyszedł czas na drugą walkę. W wywiadzie przed galą Belcher opowiada o obaleniu Bena Askrena, mieszkaniu z mężczyzną, kulisach zakontraktowania walki z Okamim i swoim statusie w dywizji średniej UFC. Polecamy!

Ariel Helwani: Słyszałem, że obaliłeś mój największy koszmar, Bena Askrena. To prawda?

Alan Belcher: Tak, zrobiłem to dla fanów i haterów Bena Askrena, wszyscy powinni być zadowoleni. Wszystko z nim w porządku, coś tam opowiadał kiedyś w wywiadach. Jest video w internecie do obejrzenia.

AH: Jak to jest mieszkać z innym mężczyzną, bo dla mnie to nie tyle trochę nudne, co niezbyt przyjemne?

AB: W zasadzie fajnie jest mieszkać z facetem. Znam wielu ludi, którzy nie chcieliby mieszkać z facetami. Mimo wszystko jest fajnie, prowadzimy bardzo ciekawe rozmowy.

AH: W debiucie w oktagonie zmierzyłeś się z innym debiutantem, Yushinem Okamim, a teraz walczysz z nim znów. Ostatnio odniosłeś wielkie zwycięstwo, a tutaj zestawiają Cie w szeregu z Yushinem. Byłeś tym zaskoczony?

AB: Dla mnie to dziwna walka, ale wracam po kontuzji i musiałem wycofać się z walki z Belfortem. To był pogmatwany okres. Chciałem walczyć z Michaelem Bispingiem, który dostał ofertę walki ze mną lub z Brianem Stannem i wybrał Stanna. Nie było żadnych dużych walk na horyzoncie, wiec wziąłem walkę z Okamim. W debiucie przegrałem z Okamim, ale żądza rewanżu nie spędza mi snu z powiek. To było dawno temu, a teraz jestem o wiele lepszym zawodnikiem niż wtedy. Ta walka to zdecydowanie wyzwanie. On mnie już raz pokonał, więc chcę pokazać, że go pokonam. Okami jest świetnym zawodnikiem, wygrywał z czołówką, przed czasem i na punkty. To świetny grappler. Chęć rewanżu gdzieś tam we mnie siedzi, ale porażka jakoś specjalnie nie spowoduje, że moje notowania spadną. Wziąłem tą walkę, bo nie było nic większego na horyzoncie, a gdybym jej nie zaakceptował, to trenowałbym by pozostać w formie.   

AH:  Czy przygotowując się do tej walki oglądałeś wasz pierwszy pojedynek?

AB: Nie, nawet raz na nią nie spojrzałem. To była moja pierwsza walka w tak dużej klatce, a ja starałem się chodzić w jego lewą stronę mając jego stopę wiodącą między swoimi. On wtedy uciekał, a teraz wywiera presje na rywalach. Nie muszę oglądać pierwszej walki, wiem że teraz jestem lepszym grapplerem, a on lepiej uderza. Grapplerzy jednak nie poprawiają sie drastycznie w stójce, bo ciągle im w głowie kulanki. Ja mam nowego trenera, który da o mój parter i zapasy, bo w zapasach jestem do niczego. Przez ostatnie kilka lat poprawiłem grappling i teraz sądzę, że jestem jednym z najlepszych grapplerów.

AH: Myślisz, że w przypadku wygranej będziesz mógł wyzwać do walki mistrza UFC w wadze średniej?

AB: Cóż, jestem na fali wznoszącej, więc znajduje się w kręgach zainteresowań jeśli chodzi o obstawę walki o pas. Gdy patrzę na innych zawodników i na siebie, to uważam że jestem najlepszy. By być szczerym, to mam wielu fanów, prawdziwych fanów. To co muszę zrobić, to być gotowym do walki w każdej chwili i wygrywać. Kiedyś liczyłem, ile walk mi zostało do pojedynku o pas. Ja liczę na trzy wygrane z czołowymi zawodnikami na przykład z Bispingiem i jeśli wygram te walki, to może dostanę szansę walki o pas.