free templates joomla

Yi Long niesłusznie zwycięża z Enriko Kehlem na Wu Lin Feng: Glory of Heroes! Wyniki!

Wu Lin FengW chińskim Shenzhen w dniu 2 kwietnia 2016 roku miała miejsce gala organizacji Kickboxingu Wu Lin Feng zatytułowana ''Glory of Heroes'', czyli ''chwała bohaterom''. Ironicznie można stwierdzić, że na największych bohaterów tego wydarzenia wyrośli sędziowie punktowi, którzy podejmowali niezrozumiałe decyzje przy stołkach, najczęściej na korzyść chińskich zawodników. Najlepszy przykład to starcie Yi Longa z Enriko Kehlem (41-10-1).

Trzy rundy tego pojedynku to dominacja Kehla, który przewyższał lokalnego bohatera pod każdym względem kickboxerskiego rzemiosła. Był o wiele bardziej wszechstronny, był stale w ofensywie, ponadto pokazał nienaganne przygotowanie kondycyjne. Long robił to, co robi zawsze, a więc prowadził ''brudną walkę'' z dużą ilością podcięć. Mógł liczyć także na specjalne względy u sędziego ringowego, który poprawiał mu spodnie i pozwalał mu na długie wstawanie z ziemi. Nie pokazał niczego godnego uwagi, a i tak wygrał zdaniem sędziów. Jego niemiecki przeciwnik nie ukrywał swojego zdziwienia i rozgoryczenia tą sytuacją.

Lepiej swoją porażkę, również niesłuszną, przyjął Fabio Pinca (95-22-4). Francuski mistrz organizacji Lion Fight musiał jednak stoczyć o wiele cięższy bój z Tie Yinghuą. Można śmiało powiedzieć, że była to prawdziwa wojna w ringu, zwłaszcza na koniec trzeciej rundy obaj fighterzy włączyli wyższy bieg i mocno okładali siebie nawzajem. Tym niemniej w przekroju pełnych dziewięciu minut to Pinca prezentował się lepiej, świetnie stosował kombinacje, natomiast Chińczyk największe wrażenie wywarł swoimi wysokimi kopnięciami. Kontrowersja zdecydowanie mniejszego kalibru, ale jednak.

Inny dziwny werdykt zapadł w walce Israela Adesanyi i Alexa Pereiry. Sędziowie wskazali Brazylijczyka na zwycięzcę, choć to jego rywal zrobił więcej, a jego akcje miały większy wydźwięk. Orzeczenie sędziów zaskakuje tym bardziej, ponieważ Adesanya od kilku lat mieszka w Chinach i nawet wychodził do ringu z chińską flagą.

Ciekawe rzeczy działy się także podczas konfrontacji Josha Jauncey'a (25-6) z Xu Yanem. Fighterzy od początku niemiłosiernie ślizgali się po mokrym podłożu i aż dwa razy potrzebna była kilkuosobowa ekipa wycierająca ring. Jeśli chodzi zaś o sam pojedynek, Kanadyjczyk w każdej rundzie po jednym razie posyłal oponenta na deski, a decydujące liczenie miało miejsce po efektownym high kicku.

Jednak autorem najbardziej widowiskowego nokautu podczas tej gali był Wei Rui. Chińczyk niedługo po rozpoczęciu starcia z Yukiyą Nakamurą wystrzelił z latającym kolanem, po którym Japończyk przez dłuższą chwilę musiał dochodzić do siebie.

Pod kątem poziomu sportowego walki mogły się podobać, lecz już po raz kolejny przy okazji eventu Wu Lin Feng poważne zastrzeżenia należy kierować w stronę sędziów. Jeśli dalej będzie tak samo, to napływ znanych międzynarodowych nazwisk na przyszłe gale może gwałtownie spaść, a wraz z nim prestiż całej organizacji, której wizerunek i tak jest już mocno nadszarpnięty.

Komplet wyników:

Karta wstępna
70 kg: Andrei Ostrovanu (Rumunia) pokonał Zhanga Dezhenga (Chiny) przez decyzję 3-0 (30-26, 30-26, 30-26)
56 kg: Gong Yanli (Chiny) pokonała Christi Brereton (Wielka Brytania) przez niejednogłośną decyzję 2-1 (29-28, 28-29, 29-28)
70 kg: Zhao Chunyang (Chiny) pokonał Harley'a Love'a (Nowa Zelandia) przez decyzję 3-0 (29-28, 29-28, 29-28)
85 kg: Yuriy Zubchuk (Ukraina) pokonał Guo Qianga (Chiny) przez decyzję 3-0 (29-28, 29-28, 29-28)
70 kg: Daniel Solaja (Niemcy) pokonał Hu Yafei'a (Chiny) przez decyzję 3-0 (29-27, 29-27, 29-27)
63 kg: Ilya Kurzanov (Rosja) pokonał Ji Xiana (Chiny) przez poddanie (duszenie gilotynowe) w 1 rundzie - walka MMA
70 kg: Jixiang Adai (Chiny) pokonał Takuyę Imamurę (Japonia) przez decyzję 3-0 (29-27, 29-27, 29-27)

Główna karta
60 kg: Kong Long (Chiny) pokonał Yusuke Nogami'ego (Japonia) przez decyzję 3-0 (30-27, 30-27, 30-27)
68 kg: Tie Yinghua (Chiny) pokonał Fabio Pincę (Francja) przez niejednogłośną decyzję 2-1 (29-28, 28-29, 29-28)
85 kg: Alex Pereira (Brazylia) pokonał Israela Adesanyę (Nowa Zelandia/Chiny) przez decyzję 3-0 (29-28, 29-28, 29-28)
63 kg: Wei Rui (Chiny) pokonał Yukiyę Nakamurę (Japonia) przez KO (latające kolano) w 1 rundzie (1:12 min)

71 kg: Yi Long (Chiny) pokonał Enriko Kehla (Niemcy) przez decyzję 3-0 (29-28, 29-28, 29-28)
63 kg: Deng Zeqi (Chiny) pokonał Joan Manuela Lique Canaverala (Kolumbia) przez TKO (uderzenia) w 1 rundzie (2:43 min)
67 kg: Qiu Jianliang (Chiny) vs. Jomthong Chuwattana (Tajlandia) przez decyzję 3-0 po rundzie dodatkowej (10-8, 10-8, 10-8)
70 kg: Josh Jauncey (Kanada) pokonał Xu Yana (Chiny) przez KO (wysokie kopnięcie) w 3 rundzie (0:34 min)